Zagadka sytuacyjna – odpowiedź

Odpowiedź „a” jest błędna.  Rowerzysta może się zatrzymać, nie pytałem „czy za znakiem”, tylko „w tej sytuacji”. Swoją drogą- za znakiem też może przecież na drodze rowerowej, którą jest zobowiązany jechać, bo przepis na to (zatrzymanie) zezwala. Ktoś powie, że na skrzyżowaniu i 10 metrów przed i za nim nie wolno się zatrzymywać? No tak! Jednak wjazd na placyk przydrożny nie stanowi skrzyżowania! 

Odpowiedź „b” błędna. Musimy tu zachować szczególną ostrożność- w sytuacji przecięcia kierunków ruchu jest to wymagane.

art. 25 ust.3 Ustawy mówi, że przy przecięciu się kierunków ruchu obowiązują takie same zasady, jak na skrzyżowaniach.  Uwaga! To nie znaczy, że ten z przeciwka ustępuje pierwszeństwa wyjeżdżającemu z tego placu pojazdowi – bo w innym artykule kodeksu (art.17) kwestia ustąpienia pierwszeństwa jest wyjaśniona – wjeżdżając z placu włączasz się do ruchu. To dlaczego jest taki zapis jakby przeczący? Kodeks byłby jeszcze grubszy w artykuły,  gdyby dodawać do każdej sytuacji podpunkty. Zwróćmy uwagę, że plac jest pełen przecięć kierunków ruchu, tu już stosujemy zasadę prawej ręki!

Niewątpliwie mamy tu sytuację przecinania się kierunków ruchu: drogi z naszej perspektywy z alternatywnym wjazdem/wyjazdem z placu. UWAGA! Bardzo często przecinamy kierunki ruchu! Mijając wjazdy na posesje, ba!, nawet na parkingu osiedlowym czy przy markecie! Uważajcie – zachowujcie szczególną ostrożność! Wydawać by się mogło, że jakie tu z tym placem zagrożenie,  gdy nikogo nie ma oprócz nas, więc po co ta szczególna ostrożność? Mieliście takie wątpliwości w tej zagadce, prawda? Rozjaśnię. Czy przepis zmuszający do zachowania szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu coś mówi, że musi być na nim inny pojazd niż nasz? UWAGA! Na skrzyżowaniu zachowujemy szczególną ostrożność jadąc nawet na drodze z pierwszeństwem przejazdu! Na koniec pomyślcie, ile jest miejsc, gdzie wydaje się nam, że miejsce to jest skrzyżowaniem. Bo tak wygląda, no wygląda jak krzyżówka. Jednak ja do drogi publicznej wpada droga wewnętrzna … to nie jest to skrzyżowanie wg definicji. Na szczęście zachowujemy szczególną ostrożność i tak, bo mamy poruszane przeze mnie przecięcie kierunków ruchu poza skrzyżowaniem (czyt. w miejscu niebędącym  skrzyżowaniem). 

Odpowiedź „c” jest poprawna. Znak z lewej strony informuje o drodze dla rowerów i dla pieszych. Znak ten wg zapisu rozporządzenia  w sprawie znaków i sygnałów drogowych NAKAZUJE!!!! jazdę tą drogą rowerzyście, więc zbędny jest z prawej strony znak zakazu wjazdu rowerem, tym bardziej, że ten z lewej jest bardzo dobrze widoczny!

Odpowiedź  „d” niepoprawna. Zakaz zatrzymywania dotyczy tej części DROGI, na której jest postawiony. Pobocze JEST CZĘŚCIĄ DROGI (droga często mylnie jest kojarzona tylko z samą jezdnią).

Podstawy prawne:
art. 25. ust. 3 Ustawy „Prawo o ruchu drogowym”
paragraf 18,  28 oraz 40. Ust. 1. Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawnie znaków i sygnałów drogowych.

Rondo … migać w lewo, czy nie migać – w prawo na pewno!

Rondo – fajne, takie zakręcone… .

Życie kręci się wokół ronda,
Niczym ziemia wokół słońca,
Ruch okrężny co chwilę losy krzyżuje, 
Kierunku wskazówek nie toleruje!

Spotykają się na nim różne postaci,
Biada temu, kto orientację straci!

Gdy czasem nie ma znaku ustąpienia pierwszeństwa,
Obowiązuje na nim wtedy prawa ręka,
Więc przy A-7 pierwsi na nim jadą, 
Gdy go nie ma – ci, co dopiero wjeżdżają

Co z lewym kierunkowskazem?
Rondo – owszem – jest skrzyżowaniem,
Jednak przed nim go nie włączamy!
Pod prąd przecież nie podążamy!

Jezdnia wokół wyspy jest jednokierunkowa!
Przed zjazdami są możliwości tylko dwie!
Jest to w lewo lub w prawo droga! 
Niech ten z naprzeciwka gdzie jedziesz wie!

Więc nie bój się sygnalizowania lewego,
Ale nie przed, tylko na terenie ronda danego!
Nie bądź zakręcony!
Jesteś tylko w lewo lub w prawo prowadzony!

*********************************************

Ufffff. Temat bardzo kontrowersyjny. Są 3 szkoły jak zachować się na rondzie przy skręcie w lewo ( czwarty, trzeci czy drugi zjazd…). Otóż jedna każe kategorycznie nie używać lewego kierunkowskazu, druga używać już przed wjazdem na rondo, no i trzecia – jaką osobiście uważam za słuszną – stosować lewy kierunkowskaz będąc już na jezdni ronda (tak zwanej obwiedni).

Obronię szkołę nr 3, czyli swój wiersz 😃

Co to jest rondo? Skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Kiedy przepis traktuje go wyjątkowiej od „zwyczajnego” skrzyżowania? Tylko w jednyn przypadku – wyprzedzania pojazdu silnikowego (na skrzyżowaniu zwykłym nie wolno, na rondzie można – art. 24. ust.7. pkt 3.)

Nie ma nigdzie mowy prawnej o innym sposobie sygnalizowania zmiany kierunku jazdy na rondzie.

Artykuł 22. ustęp 5. nakazuje nam obowiązek używania kierunkowskazów przy zmianie pasa ruchu oraz KIERUNKU JAZDY! Przed rondem nie damy kierunkowskazu w lewo, bo przecież nie wjedziemy pod prąd! Rondo jest jednokierunkowe! Więc tuż przed rondem jedziemy jakby prosto (bez kierunkowskazu) lub skręcamy od razu w prawo na 1. wylocie (dajemy kierunkowskaz w prawo).
Co się dzieje po minięciu pierwszego zjazdu? Mamy przed kolejnym wylotem dwa (TYLKO DWA) wybory dalszej jazdy, mianowicie dalej obwiednią (kierunkowskaz w lewo) lub zjazd z ronda jakby w prawo (prawy kierunkowskaz).

Wyznawco szkoły zakazującej używania lewego kierunkowskazu na rondzie! Gdy jedziemy tak, by zjechać np. trzecim zjazdem, to jaka jest podstawa prawna zakazująca użycie lewego? Nie ma! Ba! Jest obowiązek jego użycia wg cytowanego wcześniej artykułu 22. ustęp 5. Przed kolejnymi zjazdami masz wybór jazdy w lewo lub w prawo. Z uwagi na budowę okrągłego ronda, nie ma opcji jazdy prosto (brak sygnalizowania zmiany kierunku jazdy). Więc na rondzie albo lewy, albo prawy kierunkowskaz powinien działać. Już chcesz mi teraz powiedzieć, że na lewym zakręcie (jakim niby jest obwiednia) nie włącza się kierunkowskazu…. Hmmm. No nie włącza, ale już tak, gdy na zakręcie jest rozwidlenie w prawo. Teraz powiesz mi, że ok, dajemy na takim zakręcie tylko prawy „kierunek „, a jak jedziemy dalej zakrętem, to nie włączamy przecież lewego kierunkowskazu. Ja się zgodzę, ale oderwij się od ziemi…. i spójrz na rondo jako całość z góry! Pamiętaj, że jest to SKRZYŻOWANIE o ruchu okrężnym, czyli w tym przypadku miejsce rozwidleń dróg! Jadąc dłużej obwiednią zmieniasz kierunek jazdy w lewo – a to, co już udowodniłem, zmusza Cię do sygnalizowania lewym kierunkowskazem! Widzisz dalej z góry to rondo? Pamiętasz, że przepis nie daje wyjątku zmiany obowiązku sygnalizacji zmiany kierunku jazdy na nim w porównaniu do zwykłego prostokątnego skrzyżowania? Zamień okrąg oczami wyobraźni w te zwykłe skrzyżowanie i… już wszystko wiesz!

Ok. Ale co, gdy rondo jest tak zabudowane, że można na nim pojechać tylko w prawo (pierwszy wylot na naszej godzinie „3”) lub w lewo ( odległy wylot na naszej godzinie „9”) Czy jadąc od wylotu pierwszego do drugiego – czyli obwiednią w lewo musimy mieć kierunkowskaz lewy włączony? Przecież przez pewien czas ( między godziną 9 a 3 ) nie mamy opcji zmiany kierunku jazdy, czyli typowy zakręt bez rozwidleń! Mamy obowiązek! Powtarzam ostatni raz. Rondo jest skrzyżowaniem i na nim wykonujesz skręt w lewo… . Przepis zmusza Cię do sygnalizowania tego manewru i nie traktuje inaczej ronda! To dlaczego przy zjeździe i tak dajemy kierunkowskaz w prawo? Bo taka jest budowa znakomitej większości skrzyżowań o ruchu okrężnym, czyli by wyjechać z obwiedni, musimy odbić w prawo- co należy przecież odpowiednio zasygnalizować prawym kierunkowskazem! Rondo jest zakrzywionym skrzyżowaniem, to i lekko zakrzywione jest używanie kierunkowskazów. Ale tylko lekko – bo przy skręcie w lewo włączasz lewy kierunkowskaz (dopiero na obwiedni), a dajesz OBOWIĄZKOWO prawy przy jej opuszczeniu- czyli ZAWSZE NIEZALEŻNIE CZY PRZED WJECHANIEM NA RONDO JEDZIESZ DOCELOWO W LEWO, PROSTO CZY W PRAWO!

Odsyłam (niżej w tekście) do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jaki ustosunkował się, do rzekomego obowiązku włączania lewego kierunkowskazu w lewo już przed rondem.

Tutaj Sąd zdecydowanie potępił włączanie lewego kierunkowskazu przed rondem, ale nie zabronił zrobić tego na nim, choć w uzasadnieniu określił, że kierunek jazdy zmieniamy dopiero przy jego opuszczeniu- czyli zawsze w prawo. Ukazał, że rondo to zwykłe skrzyżowanie, a więc sygnalizuje się skręt przy jego opuszczeniu… . Przyznam, że tego zapisu nie rozumiem. Na skrzyżowaniu skręcając w lewo czy prawo już przed skrzyżowaniem (tym bardziej na nim) sygnalizuje się ten zamiar. Rondo to skrzyżowanie- więc ja nie mam wątpliwości, że mojego wiersza warto się nauczyć!

Jak ktoś ma inne zdanie- zachęcam do dyskusji, nawet z hejtem (tylko bez przesady ze słowami 😉 )

Ostatnia kwestia. Zwróćcie uwagę, jak czytelna jest dla nas przed rondem informacja od pojazdu jadącego z przeciwka na obwiedni, że skręca w nasze prawo (a swoje lewo). Prawda? Gdyby nie sygnalizował w swoje lewo, to my nie widząc przeważnie jego prawego kierunkowskazu, do ostatniej chwili nie wiedzielibyśmy czy on pojedzie prosto, czy w naszą stronę!

Rozważnie i zgodnie z prawem jest używać na rondzie lewych kierunkowskazów!

Czy ich brak jest jednak błędem? Wg wielu specjalistów i egzaminatorów nie jest. Najważniejsze, by o prawym pamiętać!

Jednak ja będę nauczał nadal używać lewych kierunkowskazów na obwiedni. Nie znam artykułu zabraniającego tego, a jak już wspomniałem, jestem przekonany wręcz o jego obowiązkowym użyciu.

Nieraz były spotkanie autorytetów z ruchu drogowego mające na celu ujednolicić ten aspekt- nigdy nie doszli do porozumienia. Ktoś powie, może jakiś zapis Ustawy należy zmienić, by lepiej to interpretować? Może. Jednak przy obecnym jej stanie wychodzi na wersję szkoły nr 3. Koniec kropka!

W komentarzach na Facebook miałem sensowne argumenty przeciw. Główny – że na rondzie jest określony jeden przymusowy kierunek, więc nie ma mowy o zmianie kierunku wynikającym z naszej woli … .

Oczywiście nie chcę być na siłę mądrzejszy od n/w wyroków sądowych, które mają logikę w uzasadnieniu, ale … to zależy w jakim aspekcie się na to patrzy. Ktoś powiedział. że obwiednię ronda należy traktować jako wirtualną prostą…. . Nie zgadzam się.

Jak wjeżdżam na rondo, to pojazd z mojej lewej strony jedzie w swoje lewo lub prawo – koniec kropka!

By nie było, że nie jestem obiektywny i zapatrzony tylko w swoje tezy … – daję Wam treści wyroków sądowych sprzecznych z moją filozofią – na szczęście nie są konieczne do stosowania.

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/23F480BB10

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/216D3D01A6

Na koniec dwa kontrargumenty z mojej strony na tezy, jakie ogłoszone są przy rondach.

Teza I. Nie włączamy lewego kierunkowskazu na rondzie, bo jest znak C -12 wskazujący jazdę w jedynym nakazanym kierunku wokół wyspy . KONTRARGUMENT- czyli, w miejscach występowania C-1 do C-4 mimo, że jedziemy też tylko w nakazanym kierunku (lewo lub prawo) nie włączamy kierunkowskazu? Serio?

Teza 2. Na rondach wielopasmowych, włączony lewy kierunkowskaz myli innych, że chcemy (o ile nie chcemy) zająć lewy od naszego pas. KONTRARGUMENT – czyli na skrzyżowaniu wielopasmowym, gdzie mamy nakaz skrętu w lewo nie mogę włączyć lewego kierunku, bo będę sugerował zmianę pasa ruchu? Serio?

To trudny temat. Problem rozwiązany powinien być zapisem ustawy mówiącym wprost czy i jak używać kierunkowskazów na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym… . A tak… Sądy starają się to logicznie wyjaśniać… .

Będę nauczał używania lewych kierunkowskazów na takich skrzyżowaniach. Biorąc jednak pod uwagę już dwa wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych nie mogę też zakrzyczeć teorii, że na rondzie powinno się używać tylko prawego kierunkowskazu! Na pewno prawego cały czas, lewego jednak wg uznania. Jestem za tym, by moi kursanci mieli takie uznanie.

Gdzie!?! Do lasu!?!

Do lasu wjechać silnikowi nie wolno,
Chyba, że tam publiczna droga wiedzie,
Nie jedź do niego drogą leśną i polną
Chyba, że drogowskaz na niej będzie!

Więc leśnym duszom nie kradnij spokoju,
Nie psuj rodzonego tam powietrza,
Nikt nie chce Twego zaprzęgu i motoru, 
Przyroda krzyczy stanowczo „spieprzaj”!

Gdy droga leśna ozdobiona jest drogowskazem,
Nie zapomnij, że jest postoju zakazem,
Wyjątkiem jest miejsce do tego oznakowane,
Gdy go brak, to nie czas na „piknikowanie”!
—‐———————————————————–

Przed lasem …

Art. 29. 1. Ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach:

Ruch pojazdem silnikowym (czyli wyposażonym w silnik), zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb.
1a. Jazda konna w lesie dopuszczalna jest tylko drogami leśnymi wyznaczonymi przez nadleśniczego.
2. Postój pojazdów, o których mowa w ust. 1, na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w miejscach oznakowanych.
‐—‐——————————————————————–


Uwaga! Cytat z oficjalnej strony Lasów Państwowych:

„Na drogach leśnych nie muszą być ustawione szlabany i znaki zakazujące poruszania się po nich, gdyż zakaz ten wynika wprost z zapisów ustawy o lasach. Obowiązuje on cały rok, nie tylko w okresie zagrożenia pożarowego”.

Tak więc moi mili kursanci uważajcie.

Reasumując: Do lasu można wjechać (silnikiem czy zaprzęgiem) jedynie:
a) drogą publiczną ( jak mamy wątpliwość czy to taka właśnie droga, to sprawdźmy np. w Urzedzie Gminy wcześniej- jak nie wiemy, to lepiej nie wjeżdżać! 
b) drogą leśną – gdy jest na niej drogowskaz, czyli wg Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych w Sprawie znaków i sygnałów drogowych znaki „kierunku i miejscowości ” np. drogowskaz informujący, że w prawo za 5 km znajdziemy ukrytą w lesie Wioskę Smerfów 😉
P.S. Było na kursie na prawko? Było na testach? Zapamiętajcie- Ustawa o lasach, artykuł 29.

Czy ktoś?

Kto dziś wiersze czyta?
Gdy pośpiech i pieniądz szalony!?!
Po co znać, jak nikt nie pyta?
Maturalny stres przecież zaliczony!

Przepisy ruchu drogowego kto czyta?
Gdy mechaniczny koń szalony!?!
Po co znać, jak nikt nie pyta?
Egzamin na prawko też zaliczony!

Kto dziś wiersze tworzy? 
Gdy za pieniądzem się gna! 
Kto rymem jasność przepisów otworzy?
Pokoloruje jak w snach?
Na szczęście NIE tylko ja!

DCIM/100MEDIA/DJI_0071.JPG

PS. Kiedyś w tych rejonach na wagarach tworzyłem pierwsze wiersze – ale o zupełnie innej tematyce … .

Strefa ruchu – rozwiązanie.

Poprawną odpowiedzią jest wariant „a)”. Opuszczając strefę ruchu (czyli drogę wewnętrzną) włączamy się do ruchu i musimy KAŻDEMU jego uczestnikowi ustąpić pierwszeństwa. Co jest w takim razie źle w wariancie „c”? Haczyk „tylko”. Nie tylko z prawej ale i z lewej wpuszczamy. Dlaczego nieprawdą jest to, że to nie jest skrzyżowanie (wariant „b”)? Przecież mamy do czynienia z przecięciem drogi twardej z niepubliczną (naszą), a to nie jest w myśl przepisów skrzyżowaniem! Otóż tu mamy jeszcze przecież inne przecięcie (jednokierunkowa na górze, która nie jest wewnętrzną), więc jest to skrzyżowanie.

No dobrze. Co gdyby z lewej strony też była droga wewnętrzna? Wówczas odpowiedzią poprawną  byłaby  wersja „c”, bo wtedy my i ci z lewej włączają się do ruchu – a że my jesteśmy z ich prawej strony – to jedziemy jako pierwsi.

Odsyłam do podstaw prawnych rozwiązania:

Art. 17. ustęp 1. punkt 1. mówi o tym, że „ włączanie się do ruchu następuje przy (…) wjeżdżaniu na drogę z drogi niebędącej drogą publiczną.

Ustęp 2.  mówi, że przy włączaniu się do ruchu jesteśmy zobowiązani zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub UCZESTNIKOWI RUCHU.

Art. 2. pkt 10 Ustawy „Prawo o ruchu drogowym” definiuje nam skrzyżowanie, określając, że jest to „przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to NIE DOTYCZY przecięcia, połączenia lub  rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze, LUB Z DROGĄ WEWNĘTRZNĄ.

Art. 2. pkt 16.a Ustawy „Prawo o ruchu drogowym” mówi o tym, że Strefą Ruchu jest „obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi”. 

Punkt. 1.b w/w  artykułu Ustawy mówi, że drogą wewnętrzną jest „droga w rozumieniu art. 8 ustęp 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych”.

Art. 8. ustęp 1. Ustawy o drogach publicznych – Drogi, drogi rowerowe, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi.   

Tutaj należy podać artykuły 5-7 w/w ustawy: (by zaoszczędzić Wam czas, streszczam w tym nawiasie, że artykuły te mówią o podziałach (wspomnianych wyżej kategoriach) dróg publicznych na: krajowe, wojewódzkie, powiatowe czy gminne)

Art. 5. 1. Do dróg krajowych zalicza się: 1) autostrady i drogi ekspresowe oraz drogi leżące w ich ciągach do czasu wybudowania autostrad i dróg ekspresowych; 2) drogi międzynarodowe; 3) drogi stanowiące inne połączenia zapewniające spójność sieci dróg krajowych; 4) drogi dojazdowe do ogólnodostępnych przejść granicznych obsługujących ruch osobowy i towarowy bez ograniczeń ciężaru całkowitego pojazdów (zespołu pojazdów) lub wyłącznie ruch towarowy bez ograniczeń ciężaru całkowitego pojazdów (zespołu pojazdów); 5) drogi alternatywne dla autostrad płatnych; 6) drogi stanowiące ciągi obwodnicowe dużych aglomeracji miejskich. 7) (uchylony)

2. Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrami właściwymi do spraw administracji publicznej, spraw wewnętrznych oraz Ministrem Obrony Narodowej, po zasięgnięciu opinii właściwych sejmików województw, a w miastach na prawach powiatu – opinii rad miast, w drodze rozporządzenia, zalicza drogi do kategorii dróg krajowych, mając na uwadze kryteria zaliczenia określone w ust. 1.

3. Minister właściwy do spraw transportu po zasięgnięciu opinii właściwych zarządów województw, w miastach na prawach powiatu – właściwych prezydentów miast, a w związkach metropolitalnych – właściwych zarządów tych związków, w drodze rozporządzenia, ustala przebieg istniejących dróg krajowych w celu zapewnienia ciągłości dróg krajowych.

 Art. 6. 1. Do dróg wojewódzkich zalicza się drogi inne niż określone w art. 5 ust. 1, stanowiące połączenia między miastami lub mające znaczenie dla województwa. 2. Zaliczenie do kategorii dróg wojewódzkich następuje w drodze uchwały sejmiku województwa w porozumieniu z ministrami właściwymi do spraw transportu oraz obrony narodowej. 3. Ustalenie przebiegu istniejących dróg wojewódzkich następuje w drodze uchwały sejmiku województwa, po zasięgnięciu opinii zarządów powiatów i zarządów związków metropolitalnych, na obszarze których przebiega droga, a w miastach na prawach powiatu – opinii prezydentów miast.

Art. 6a. 1. Do dróg powiatowych zalicza się drogi inne niż określone w art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 1, stanowiące połączenia miast będących siedzibami powiatów z siedzibami gmin i siedzib gmin między sobą.

 2. Zaliczenie drogi do kategorii dróg powiatowych następuje w drodze uchwały rady powiatu w porozumieniu z zarządem województwa, po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin, na obszarze których przebiega droga, oraz zarządów sąsiednich powiatów, a w miastach na prawach powiatu – opinii prezydentów miast.

3. Ustalenie przebiegu istniejących dróg powiatowych następuje w drodze uchwały rady powiatu, po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin, na obszarze których przebiega droga.

 Art. 7. 1. Do dróg gminnych zalicza się drogi o znaczeniu lokalnym niezaliczone do innych kategorii, stanowiące uzupełniającą sieć dróg służących miejscowym potrzebom, z wyłączeniem dróg wewnętrznych.

2. Zaliczenie do kategorii dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady gminy po zasięgnięciu opinii właściwego zarządu powiatu.

3. Ustalenie przebiegu istniejących dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady gminy.

Mistrzowie pasa lewego

Na ludzkości mała blizna,
Bo niektórych kręci lewizna,
Wielopasmówka jednokierunkowa,
To taka sytuacja typowa,
Wielu tu mistrzów pasa lewego,
Także tych od środkowego,

Więc przypominam Wam Kierujący,
Lewy pas jednokierunkowej to ten skręcający,
Często też przed krzyżówką prosto jadący, 
Jak najbardziej, gdzie można, wyprzedzający,
Ale nigdy swobodnie jadący!

Przepis wymaga w całej jasności,
Prawej krawędzi jezdni bliskości!

Mistrzu pasa lewego! 
Pokuś się o taki tytuł prawego!

art. 16. ustęp 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni … .

Wiemy przecież, że lewy pas to nie prawa krawędź jezdni, a wręcz tego przeciwność. Zauważam problem braku w ustawie zapisu, w jakiej maksymalnej odległości od skrzyżowania można zająć ten lewy pas w celu skręcenia czy jazdy prosto, gdy prawy jest tylko do skrętu. Na pewno niedopuszczalna jest jazda po nim bez wyprzedzania czy omijania w odległości kilkuset metrów przed możliwością zmiany kierunku jazdy czy kontynuacji prosto- gdy tylko z tego pasa tak można.