Kolejny wiersz kursantki, prawie rok po zdanym egzaminie

„Stres po egzaminie”


I minął już prawie rok upragniony,
Częściowo zużyły się nowe opony.
A ja wciąż cieszę się jazdą po drodze,
I wszystko mam głęboko w nodze.
Dzwona jeszcze nie zaliczyłam,
Jedynie co, to mur przestawiłam.
I zawsze mam w uszach głos instruktora,
Pamiętaj jak cofasz, bądź na maxa skupiona.
Patrz do tyłu, w lewo i prawo i wszędzie,
By zawsze bezpiecznie opuścić każde miejsce.
I ciągle powtarzam, jazda to frajda!
Nawet gdy na drodze wyprzedza cię mazda.
Gdy kilka miesięcy, twej jazdy już minie,
Zachowaj pokorę i umiar w prędkości,
Byś mógł się cieszyć, tą jazdą co chwilę,
A nie chodzić pieszo, do pracy i w gości.
Bo zawsze lepiej swym autkiem pomału,
Do celu toczyć, toczyć się wolno i wszędzie,
Niż siedzieć w autobusie w masce,
W drugim bądź trzecim rzędzie.
Pamiętaj kursancie, morał jest taki
Im wolniej jedziesz, dalej zajedziesz.
I niech nie zgubi Cię rutyna,
Bo rok jazdy to jeszcze kpina.
Więc szlifuj dalej swe zdolności
I zdobyte umiejętności.
K.M.

Czy na czerwonym świetle można rozmawiać przez telefon trzymany w dłoni?

Artykuł 45. 2 Ustawy „Prawo o ruchu drogowym” głosi:

„Kierującemu pojazdem zabrania się:

1) korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku;”

No właśnie. Weźmy pod uwagę zawarty w przepisie zwrot „podczas jazdy”. Co to jest jazda? Wg mnie, i pewnie wg wielu z Was, to poruszanie się pojazdu. Tak. Poruszanie. Czy my stojąc na czerwonym świetle poruszamy się? Nie! Stoimy!

Pamiętajcie Państwo, że artykuł 2. w tejże Ustawie zawiera szereg zdefiniowanych pojęć. Nawet takie pojęcie jak wyprzedzanie, pas ruchu, niezgodność i wiele innych. Jednak nie ma tam pojęcia „jazdy”. Nie ma. Jest za to pojęcie kierującego. Kierujący, to osoba, która kieruje m.in. pojazdem. Kieruje. Co to znaczy kieruje? Nie ma tego pojęcia jak i pojęcia jazda. Czy na czerwonym świetle kierujemy? Hmmm. No nie. Ale chyba nie możemy powiedzieć, że nie jesteśmy w tym momencie kierującym. Więc tym kanałem logiki (serio logiki?) można stwierdzić, że wolno czy nie wolno na czerwonym świetle jechać? Jak rozumiemy pojęcie kieruje? Czy nie lepiej zastąpić czasownik kieruje zwrotem „nadaje pojazdowi prędkość i kierunek jazdy”? Może właśnie tak należy logicznie to interpretować?

Zamotałem? Dobrze. Teraz prościej!

Są wyroki Sądów mówiące o tym, że nie wolno używać podczas oczekiwania na czerwonym świetle telefonu. Nie podaję ich, bo się z nimi nie zgadzam. Sądy tam zganiły osoby za to, że swobodnie interpretują słowa „podczas jazdy”. Wg tych Sądów jazda to bycie w ruchu drogowym. Serio? Owszem. Jestem tylko zwykłym instruktorem, ani biegłym, ani prawnikiem, ani egzaminatorem. Ale poczytajcie dalej taki przykład.

Gdyby nie inny zapis w Ustawie, to bym dał ślepo wiarę Sądowym wyrokom. Jednak spójrzcie na to.

Art. 51. 1 mówi: „Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza”.

Ok! Wiadomo, nie można ich wyłączyć na czerwonym świetle! Ale NIE dlatego, że to logiczne, ale dlatego, że mówi o tym ustęp 7. tego artykułu, cytuję: „Przepisy ust. 1 -5 stosuje się odpowiednio podczas zatrzymania pojazdu, wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.”

Jak widzimy, ustawodawca w tym ustępie 7 dał nam jasny komunikat, że zatrzymanie pojazdu nie jest jazdą!

Tak więc konsekwentnie moi drodzy powinien być również zapis w art. 45, że zakaz korzystania z telefonu obowiązuje także podczas zatrzymania wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.

Nie! Nie namawiam Was do rozmów przez telefon (czy sms) na czerwonym świetle! Jestem wściekły, że nie kupujecie sobie słuchawek bluetooth czy głośnomówiących zestawów. Jednak prywatnie uważam, że na czerwonym świetle krzywdy nie robimy, a i konstrukcja Kodeksu na to nam pozwala. Nie mniej Sądy uważają inaczej, więc polecam odpuścić, lub po odmowie przyjęcia mandatu powołać się na mój wpis.

Stres podczas egzaminu 2 – wiersz kursantki po zdanym egzaminie

default

Prezentuję kolejny wiersz mojej kursantki, tym razem po zdanym przez nią egzaminie (wcześniej opublikowałem napisany w trakcie kursu). Panuje moda, że szkoły jazdy wrzucają formularze egzaminacyjne z wynikiem pozytywnym… ja uznaję tylko taki wpisy jak ten 😃

P.s. wcale nie jestem taki idealny jak wyraża to podmiot liryczny poniższego utworu 😉
✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒✒

,,Stres podczas egzaminu”
Część II

I nadszedł dzień upragniony,
Dopadł mnie wówczas stres potrojony.
Teraz egzamin trzeba rozpocząć Panowie i Panie,
Bo czas biegnie, a egzaminator chce iść na śniadanie.

W ostatniej chwili od instruktora wskazówkę dostaję,
Ale czy ja coś pamiętam?
O ludzie przecież zaraz zdaję!
I nogi miałam jak z waty, na plac podreptałam,
i nie wiem jak z niego wyjechałam?

Łuk pokonałam,
Górkę zdałam,
W prawo z placu manewrowego,
Na miasto wyjechałam.
Egzaminator to wspaniały człowiek,
Tylko siedział i nic nie powiedział.
W milczeniu przemierzał, ze mną, stare i nowe ulice,
Ronda, skrzyżowania, tory, miejskie okolice.

I wówczas tak sobie pomyślałam:
Instruktora fajnego miałaś, to egzamin zdać byś musiała.
Otóż Krzysztof instruktor wspaniały, do nauki doskonały.
Dużo mówi i tłumaczy, czasem trochę pożartuje,
że się wcale nie stresujesz.

Nie wiesz jak pokonać rondo?
O mój Boże!, ten instruktor Ci w tym pomoże.
Gdy na jezdni kłopot masz, Krzysztof zawsze wyjście zna,
Tu paragraf a tam kodeks, z nim będziesz zawsze bezpieczny na drodze.

Nie na darmo jest patronem, lubi latać także dronem.
Więc czy z dołu, czy też z góry, widzi zawsze wszystkie dziury,
I załatać Ci pomoże, to co najważniejsze jest na drodze.
Więc do jazdy wybierz jego, instruktora wspaniałego!
Co na imię Krzysztof ma i egzamin zdasz raz, dwa.

I tak sobie pomyślałam, to egzamin zaraz zdałam,
A też stres opanowałam, bo przecież tylko o tym myślałam,
By na jeździe się tu skupić i nie robić min głupich.
I choć błędy popełniłam, to się wcale nie wstydziłam.

Wszystko poszło w miarę gładko, pierwszy termin zaliczony,
Tak, że egzaminator i instruktor jazdy zadowolony.
Więc pamiętaj mój kursancie, stary i młody
Nie zawracaj z raz obranej drogi,
Pędź do przodu przez ulice, tak byś zawsze przekraczał swe wewnętrzne granice.

Morał z wiersza jest tu taki, zostaw stres głęboko w tyle,
Zajmij się tym, co nastąpić ma za chwilę,
Byś już trzymał długo w ręce , to co najcenniejsze,
Prawo jazdy, upragnione!!!
Tak to właśnie jest wymyślone.

K.M.

Nie samą jazdą się cieszy ciało.

Święta, święta i po nich! Czas zrzucić trochę gramów. Siedzenie w aucie temu nie sprzyja. Jednak nie tylko po świętach warto się ruszać – zawsze. Moje już dziesięcioletnie hobby to bie… nie, truchtanie 🙂 Nie przyzwyczajajmy się za bardzo do pojazdów – sport to zdrowie!

Światło zielone tam a tu

Kierującemu niech z pamięci nie ubywa,
Że jego pojazd to nie lokomotywa,
Na zielonym pociąg pewnie jedzie,
Samochód może, gdy przeszkoda z jezdni zejdzie!

Paragraf 95. ustęp 1. pkt 1. Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 roku w sprawie Znaków i sygnałów drogowych:
sygnał zielony- zezwolenie na wjazd za sygnalizator

WAŻNE!

Ustęp 2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
pkt 1. ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom,
pkt 2. ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego

Piesi

Piesi są częścią ruchu drogowego,
Nieistotne, że bez auta swego, 
Mają także obowiązki oraz prawa,
Znajomość przepisów to także ich sprawa.

Gdy kierując znak A-30 napotkacie,
Szczególną ostrożność zachowacie,
Napis lub symbol pod znakiem wskazuje,
Jakie niebezpieczeństwo obowiązuje!

„Uwaga piesi” to dla nas informacja,
Że na jezdni ich ruch wzmożony,
Możliwa jest przez nieuwagę sytuacja,
Że ktoś zostanie potrącony.

Piesi natomiast niech pamiętają,
By tuż przed jadącym autem nie wchodzić!
Przepisy im tego zabraniają, 
Nawet na zebrze nie można tak chodzić!

I niech nie stąpają też na jezdnię,
Spoza pojazdu czy na złej widocznośći drogi!
Kończyna przy kołach mięknie,
Nie ma się zapasowej nogi!

Zwracajmy na siebie uwagę,
Przemieszczajmy się bezpiecznie,
Kodeks drogowy ma solidarną powagę, 
I tak musi być wiecznie!

art. 2. pkt 23. przez pieszego rozumie się osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;

Art. 14. Zabrania się:

wchodzenia na jezdnię:

bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;

przebiegania przez jezdnię;

chodzenia po torowisku;

wchodzenia na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub opuszczanie ich rozpoczęto;

przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenie zabezpieczające lub przeszkoda oddzielają drogę dla pieszych albo chodnik od jezdni, bez względu na to, po której stronie jezdni one się znajdują.

§ 11. Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawnie znaków i sygnałów drogowych:
Znak A-30 „inne niebezpieczeństwo” ostrzega o niebezpieczeństwie innego rodzaju niż określone pozostałymi znakami ostrzegawczymi.
Umieszczona pod znakiem A-30 tabliczka wskazuje rodzaj niebezpieczeństwa za pomocą symbolu lub napisu.